ZGM - Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Gorzowie Wlkp.
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej Gorzów Wlkp. ZGM
Bip ZGM


oferty






.58..34..46.

1542621404-80.jpg

Sezon grzewczy trwa już na dobre. Każdy mieszkaniec sam decyduje, czy chce mieć cieplej, czy też chłodniej w mieszkaniu.

- Zasady są jasne. Kiedy zaczyna się sezon grzewczy, to ciepło jest dostarczane do wszystkich podpiętych do miejskiego ciepłociągu kamienic. Ten proces trwa zwykle kilka dni – mówi Paweł Nowacki, pełniący obowiązki dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Ogrzewanie może nieco później?


Długa i bardzo ciepła jesień sprawiła, że część mieszkańców w kamienicach komunalnych zaczęło się zastanawiać nad tym, czy nie można wyłączyć ciepła dostarczanego do budynku, bo zwyczajnie nie ma potrzeby ogrzewania. – My z sąsiadami właśnie dyskutowaliśmy nad taką możliwością, kiedy okazało się, że wszyscy mamy zakręcone kaloryfery. Może nie ma celowości ogrzewania całego budynku i jest taka możliwość, aby dostarczać ciepło później, kiedy faktycznie zrobi się zimniej – mówi jedna z mieszkanek kamienicy przy ul. 30 Stycznia. To jeden z budynków wpiętych do miejskiego ciepłociągu w ramach programu KAWKA.

Okazuje się, że nad takim rozwiązaniem zastanawiało się sporo mieszkańców Nowego Miasta, które zyskało na KAWCE nie tylko centralne ogrzewanie, ale i całoroczną dostawę ciepłej wody.

W kamienicy nie, w mieszkaniu już tak


Do tej pory Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie spotkał się z takim postulatem. – Myślę, że techniczne może to by i było do zrobienia, ale raczej nie przypuszczam, żeby to było celowe – mówi Paweł Nowacki i dodaje, że przecież odczuwanie ciepła to sprawa bardzo indywidualna. – Bywa tak, że komuś jest zbyt ciepło, a w tym samym pomieszczeniu znajdzie się inna osoba, dla której jest to optymalna temperatura. A jeszcze kolejnej może być zbyt ciepło – mówi Paweł Nowacki. I dodaje,  że znacznie prościej jest ustawiać indywidualną temperaturę w poszczególnych mieszkaniach, niż regulować ciepło w całej kamienicy.

Paweł Nowacki tłumaczy, że przecież każdy z kaloryferów ma termozawór, dzięki któremu można dość precyzyjnie ustawić żądaną temperaturę.

- Przypomnę tylko, że za ciepło płacimy przez cały sezon grzewczy – mówi dyrektor ZGM. Dodaje, że podobnie jak i włączanie ciepła w kamienicach zajmuje około tygodnia, także wyłączanie po sezonie grzewczym też trochę trwa.

Program KAWKA, czyli doprowadzenie miejskiego ciepła oraz ciepłej wody do kamienic w centrum miasta odbyło się na terenie tzw. Nowego Miasta, czyli w kwartałach opisanych ulicami: Kosynierów Gdyńskich, Mickiewicza, Wyszyńskiego, Jagiełły i Wybickiego. W trakcie trzech lat zakładania ciepła, czyli w latach 2015-2017 do sieci wpięto 236 budynków i tylko nieliczni mieszkańcy nie zdecydowali się na przyłączenie swoich mieszkań do miejskiego ciepła. Dziś tylko wprawne oko dostrzeże, które kamienice są przyłączone do KAWKI. Świadczą o tym nowe okienka piwniczne i wywietrzniki zamontowane w węzłach ciepłowniczych.

Całość kosztowała 69 mln złotych, z tego 1,7 mln zł to był wkład własny miasta, 27 mln zł to była pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, 16 mln zł środki własne partnera miasta czyli Elektrociepłownia Gorzów, a 24 mln zł pochodziło z dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. I właśnie ta dopłata ostatecznie przekonała miasto, aby do programu podejść.

roch (echogorzowa.pl)

 










Wszelkie prawa do materiałów zawartych na stronie są zastrzeżone.